• Wpisów:200
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:55
  • Licznik odwiedzin:28 570 / 1785 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cholernie mnie ten świat boli. Głęboko rani mnie kurewstwo tego świata. To, że bezgranicznie zakochane kobiety uprawiają seks, z facetami, którzy tylko chcą dobrać im się do majtek. Boli mnie to, że młodzi ludzie nie mają prawdziwych domów, tylko meble w nich. Frustracja. działania, w których zadecydowało zbyt miękkie serce, momenty, w którym zostało ono wykorzystane. Naiwność ludzka, wyrafinowanie i podłość. Boli mnie to, że zdradzani ludzie z nieświadomością śpią obok tych, którzy przysięgali im wierność i miłość, aż do śmierci. To, że ludzie szukają czegoś w narkotykach nie mając nic innego co mogłoby im to dać. Perfidne kłamstwa i puste słowa. Także to, że ludzie walczą przemocą o pokój na świecie. Jak giną bracia i synowie, na wielką skalę i z zimną krwią. Jak ludzie umierają z bezsilności. Boli mnie, gdy ludzie wracają i w domu nie czeka na nich nic. Nawet najmniejsze ciepłe słowo. Bolą mnie rany na czyjeś skórze, smutne oczy, które widzę co dzień rano stojąc na przystanku. Nie ma szczęścia, o którym poeci pisali.
 

 
Będę sama.
Serce zaczyna mi łomotać.
Zbliża się atak paniki.
Lecz tym razem wiem, co powinnam zrobić.
 

 
Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem, że przycichła w niebie
mówię do niej:
-Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona:
-Kocham Ciebie.
 

 
Stykając się z tysiącami osób zakochujemy się tylko w jednej.
 

 
Elektyczność.

Śluz na opuszkach palców (nie)obrzydzał przechodniów.
Tylko Tobie zbierało się na mdłości,
bo widzisz
martwą sztukę dookoła.
Repulsja.
Czarnego kota przebiegającego przez drogę.
Godzina 14, wrzesień.
Pogoda seraficzna, uśmiech wszeteczny.
Czas na obiad.
Pani w eleganckim płaszczu biegnie, by nie spóźnić się na autobus,
zmarł jej mąż
6 lat temu.
Serce ustawicznie zmarkotniałe.
Dziś na obiad barszcz.

http://morfinizm.tumblr.com/
 

 
Jest taki moment, w którym zaczynasz widzieć trochę inne rzeczy, trochę więcej.
 

 
Szukałam spokoju w samotności, w momencie kiedy potrzebowałam bliskości.
 

 
Muszę zebrać się w sobie. Zszyć się z powrotem. Skleić, nawet prowizorycznie, bo się rozlatuję.
 

 
Bo ja na złe
reaguję źle
i kurczę się w sobie zamykam.
 

 
Nie składaj obietnic i zbyt poważnych deklaracji, bo żadnej nie spełnisz.
 

 
Być może czas pożera wszystkie relacje.
Może za kilka dalszych miesięcy będziemy już dla siebie zupełnie obcymi ludźmi.
 

 
Nigdy nie dorastaj.
 

 
Nasze pokolenie jest popierdolone, jeśli chodzi o zaufanie i lojalność.
 

 
Każdy z nas jest mordercą.
Każdy z nas albo zabił jakieś uczucie w innym
albo zabił coś w samym sobie.
 

 
Widzę, że znowu żresz.
 

 
Życie w nieustającym cierpieniu.
Ból straty, ból odrzucenia, ból, ból za bólem.
Aż moja głowa dzwoni od tych wszystkich krzyków, których nikt nie może usłyszeć.
 

 
Są związki bez miłości i miłość bez związku.
 

 
Zaczęło mnie poważnie boleć serce, nie wiem czy to smutek, czy częste utraty krwi.
 

 
To kiepskie kiedy każda czynność traci sens, można nawet nie jeść, nie pić, nie oddychać, wszystko jedno.
 

 
Cyklotymika określa się jako osobę o niestabilnym samopoczuciu.
 

 
Nigdy nie łam nikomu serca,
ma je tylko jedno.
Połam mu kości,
ma ich 206.